niedziela, 25 czerwca 2017

Sukienka maksi - must have na lato (albo o tym, jak Mar zakochała się w Giżycku)

Po krótkiej przerwie - powracam.


Sporo się u mnie działo, sporo dziać się jeszcze będzie.


Im bliżej do ślubu, tym więcej rzeczy mnie wkurza, ale - paradoksalnie - na jeszcze więcej mam wywalone.


Średni ze mnie materiał na blogerkę - jakoś ciągle nie widzę powodu, żeby opisywać wszystkie te bzdury, którymi muszę się zajmować i o jakich przyszło mi teraz myśleć.


Całe jednak szczęście, że w nawale obowiązków udało mi się wyrwać na kilka dni hen, daleko od Łodzi - na Mazury.


Dzięki temu przynoszę Wam dziś jedne z ładniejszych zdjęć, jakie kiedykolwiek dane nam było popełnić :)


blogerka w kapeluszu | sukienka maksi | dżinsowa kurtka z haftami | jak nosić sukienkę maksi? | czy warto pojechać na Mazury? | urlop na Mazurach | sesja fashion Giżycko | Giżycko | styl boho | styl grunge | blog o modzie | blog modowy | blogerka z Łodzi

Na Mazurach byłam do tego roku raptem dwa razy w życiu. I to tak dawno temu, że Diabeł był wówczas małym dzieckiem. Wspominałam je jako dziurę zabitą dechami: las, grzyby, komary, kleszcze i jakaś woda, która nie wyglądała mi wtedy wcale ciekawiej od stawów w łódzkich parkach.

stylizacja boho z sukienką maksi

No cóż - choć z biegiem lat podszkoliłam się nieco z geografii Polski i dowiedziałam, że Pojezierze Mazurskie wraz z wchodzącymi w jego skład jednostkami fizycznogeograficznymi to region bardzo zróżnicowany, to jednak jakoś niezbyt spieszno było mi do tego, by o tym jego zróżnicowaniu przekonać się w praktyce.

blogerka w kapeluszu

Na szczęście - jak to u mnie - los zdecydował, że wreszcie tam dotarłam. I z miejsca w Mazurach się zakochałam!

dżinsowa kurtka z haftami stylizacja

Pewnie zapytacie o to, jakim to cudem dałam się złamać i zamiast wykorzystać długi, czerwcowy weekend na to, by odwiedzić mój ukochany Bałtyk (spokojnie, jedziemy nad morze w podróż poślubną ;P) dałam się powieźć do Giżycka.

A, to jest dopiero ciekawa historia!

sesja fashion w porcie w Giżycku

Ten kto zagląda na mojego bloga regularnie wie, że wraz z początkiem roku zmieniałam pracę.

No cóż, zmiana nie udała mi się aż tak dobrze, jak udać się miała (pewne problemy przed którymi spodziewałam się uciec dosięgły mnie i tu - taka chyba uroda polskich biznesów: prędzej czy później zawsze okazuje się, że za którymś rogiem kryje się wąsaty Janusz), ale jednymi z największych plusów tej zmiany (oprócz - oczywiście - większej sumy pieniędzy na koncie) są fantastyczne dziewczyny, jakie dane było mi w niej poznać.

stylizacja boho z sukienką maksi i kapeluszem

Tak się złożyło, że jedna z nich - przekochana Natalia - pochodzi właśnie z Giżycka. Wielokrotnie tłumaczyła mi to, jakim cudem zamieniła Mazury na brudną, śmierdzącą i generalnie niezbyt miłą dla oka Łódź (lubię Łódź, ale nie ma co się oszukiwać - jest pięknością z gatunku piękności wyłącznie dla koneserów) - ja nadal tych tłumaczeń nie rozumiem. Stało się to się stało - jest gdzie jest, ale dzięki temu mogła nas zaprosić w swoje rodzinne strony.

No to pojechaliśmy - Ja, Lechu, Natalka i Ania (o Ani kiedyś Wam więcej opowiem - nikt nie ma takich pięknych, rudych włosów jak ona! i to naturalnych, własnych, niefarbowanych!). Czworo wspaniałych.

Spędziliśmy tam jeden z piękniejszych weekendów, jakie tylko mogły nam się zamarzyć.

Czy Mazury mają jakąś przewagę nad polskim morzem?

Oczywiście!

  • Jeśli męczy Was tłok, jaki panuje nad Bałtykiem od mniej więcej końca maja do początków września, a Wasz wymarzony urlop nie równa się latu w tropikach, to Mazury będą dla Was prawdziwym wytchnieniem - większość turystów zajmuje się tam tak zwaną turystyką aktywną: żeglowaniem, łowieniem ryb lub wędrówkami po lesie. Plażing? Na dzikich plażach, takich częstokroć bez zasięgu. Nie ma zasięgu = nie ma instagrama. A po co plażować, skoro nie można się tym nikomu pochwalić ;)? Tłumów na plażach tam raczej nie uświadczycie, a i plaż nie ma tam tak znowu wiele. To też plus dla tych, którzy posiedzieć nad wodą, owszem, lubią, ale opalanie się nie jest dla nich żadną koniecznością ;)
  • Ceny! Znaleźć nocleg za 20 zł za dobę to rzecz nad polskim morzem niemożliwa (chyba, że interesuje nas standard schronisk młodzieżowych z lat '80). Na Mazurach bez problemu znajdziemy w ten cenie pokój w mieszkaniu odstępowanym turystom przez jakiegoś lokalsa. Jeśli nie musimy mieszkać w apartamencie ze SPA i jaccuzi, to taki standard w zupełności wystarczy nam do szcześcia.
  • Ten podpunkt łączy się niejako z punktem pierwszym - kiedy pogoda nie dopisuje, to na Mazurach bez większego problemu zorganizujemy sobie czas wolny. Gdy nad morzem słońce nie praży, a nasza kwatera nie znajduje się w pobliżu jakiegoś większego miasta, to zaczyna być niewesoło...
  • Odległość - drogi wiodące do niektórych mazurskich miejscowości nie są co prawda za dobre, ale dojazd na Mazury z centrum Polski zajmuje zdecydowanie mniej czasu, niż na zachodnie wybrzeże. A i na autostradzie do Gdańska można postać w korku kilka godzin, jeśli nie ma się szczęścia ;)

No widzicie? Same plusy! I po co pchać się nad morze? No dobra - z miłości do Bałtyku jeszcze nie udało mi się wyleczyć ;P Wszystko przede mną...

falowane długie włosy i kapelusz styl boho
Zatem - zakochałam się w Giżycku!

Urzekły mnie jego plenery, zachwycił tamtejszy spokój.

Spodobały mi się wszystkie te łódki i jachty - pomimo mojego panicznego lęku przed pływaniem i innymi takimi nabrałam ochoty do tego, by spróbować przepłynąć się takim ustrojstwem.

I nawet poczyniłam ku przełamywaniu tego mojego lęku pierwsze kroki - dałam się zaciągnąć na rejs rowerkiem wodnym po Niegocinie ;P

Oczywiście - w kapoku.

Było super!

Aż żal było wracać do Łodzi...

Niestety - nie miałam innego wyjścia :(

blogerka w kapeluszu
Urlop to urlop - wielokrotnie pisałam Wam o tym, że wakacje nie są czasem, w którym jakoś wyjątkowo dbam o to, co na siebie zakładam.

Ma mi być wygodnie i niezbyt gorąco.

To moje priorytety na lato.

Choć nigdy nie byłam miłośniczką sukienek, to tegoroczne lato stoi u mnie - zdecydowanie - pod ich właśnie znakiem!

Dlatego też w tym roku wszędzie gdzie tylko mogę zabieram ze sobą nic innego, jak właśnie sukienki.

Chodzę w nich do pracy i na weekendowe spacery.

Nie ma wygodniejszego ciucha od sukienki!

Oczywiście - mam co do sukienek pewne oczekiwania ;)

Muszą odpowiednio dużo zakrywać ;P

Dlatego też najchętniej wybieram te o długości maksi.

uśmiechnięty portret w kapeluszu

Moją czarną maksi pokazywałam Wam na blogu dawno, dawno temu. Potem zapomniałam o niej na dobre. Wyciągnęłam ją z szafy przy okazji poszukiwania ciuchów, z którymi mogłabym zestawić moją dżinsową kurtkę z haftami  - tę, która gościła na blogu kilka wpisów temu, a którą na powrót prezentuję Wam i dziś.

stylizacja boho z sukienką maxi

Wiem, że to nie będzie świadczyć o mnie najlepiej, ale serio: nie zalewam! Kiedy kupowałam tę kurtkę, to nie miałam pojęcia, że będzie się nadawać do noszenia z jakąkolwiek kiecką.

Jak to życie jednak potrafi czasem człowieka zaskoczyć ;)

molo Giżycko sesja

Kapelusz - H&M
Choker - DIY (znaczy się - stary troczek od maminej spódnicy)
Sukienka maksi - H&M
Dżinsowa katana z haftami - H&M
Listonoszka - House
Sandały - H&M

w kapeluszu na molo w Giżycku

Na koniec posta - niespodzianka!

stylizacja boho warkocze

Czasami pytacie mnie o to, dlaczego ciągle pokazuję się na blogu w rozpuszczonych włosach i jednej i tej samej non stop fryzurze.

Zawsze odpowiadam tak samo - że to jest jedyna fryzura, w której nie straszę.

Zdania - póki co - nie zmieniłam. Ale korzystając z tego, że byłam na tych Mazurach z kimś, kto na sztuce fryzjerskiej zna się nieco bardziej ode mnie, pozwoliłam sobie zażyczyć utrefienia mi warkoczy.

sukienka maxi w stylu boho

O tym, dlaczego słowo "warkocz" wywołuje u mnie reakcję bliską alergicznej pisałam na blogu dwa lata temu, jednak pomimo tych traumatycznych przeżyć z dzieciństwa od czasu do czasu nachodzi mnie ochota na to, by zaserwować sobie takie coś na łbie.

kapelusz i warkocze blog

Niech Wam więc będzie - macie Mar w warkoczach!

choker kapelusz warkocze styl grunge

ODWIEDŹCIE MNIE NA:


molo w Giżycku

Pozdrawiam Was niedzielnie - buziaki!

124 komentarze:

  1. Bardzo podobają mi się buty:)

    sandziv.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. No to ja Ci zwyczajnie, zdrowotnie, po babsku zazdroszczę, fajnej, lepiej płatnej pracy, fantastycznych znajomych i tego wyjazdu (tez by się chciało). Na Mazurach byłam w latach szkolnych (podstawówka), w Giżycku też i w Mikołajkach. Dawno, czas by było odświeżyć wspomnienia.
    Kurteczka z sukienką-miodzio, w sam raz i na taki wyjazd i do latania po Łodzi:) Bardzo ładnie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą fajnością to tak jak napisałam - nie ma co przesadzać ;P
      Lepiej płatna jest, ale nie wiadomo jak długo będzie, o ;P

      Ale znajomi - wygrałam los na loterii!

      Dzięki, Ewciu!

      Usuń
  3. Bardzo podoba mi się Twój look. Sama zaczynam romans z długimi kieckami :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :)

      Ja o nich na jakiś czas zapomniałam, ale jak widać naprawdę opłaca się nie wyrzucać nienoszonych przez parę lat ubrań ;)

      Jak coś Cię najdzie to zawsze masz co na grzbiet narzucić ;P

      Usuń
  4. uwielbiam Maxi sukienki, chciałabym sobie taką sprawić, ale przy 160cm ciężko znaleźć coś, co będzie wyglądało dobrze i nie będzie szurało po ziemi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej, ja mam raptem parę centymetrów więcej ;P
      Mnie ratują buty na lekkim obcasie - takie jak te sandały :)
      Poza tym jeśli wybierzesz kieckę z bawełny, to ona się zawsze nieco skurczy i skróci po paru praniach, pamiętaj o tym :)

      Usuń
  5. nie wiem jak to robisz ale im bliżej ślubu tym piękniej wyglądasz!!! ;))) ten stresik dobrze Ci służy ;D a kurteczka - rewelacja!
    Mazury znam, swego czasu żeglowałam i objeździłam je niemal wzdłuż i wszerz! ;) Giżycko z tego wszystkiego jest najmniej fajne to taki kurort, a Mazury to jeziora i miasteczka, spróbuj kiedyś tego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurort? Kurort to dla mnie miejsce z tańcbudami, nawalonymi dresami, parawanami już przy molo i stopniem zatłoczenia przypominającym procesję w Boże Ciało (tylko na obszarze całej miejscowości) ;P
      Giżycko absolutnie nie wydało mi się kurortem ;P

      E tam piękniej - wzięły i mnie koleżanki umalowały, to wszystko dlatego ;P

      Usuń
    2. w porównaniu do całej reszty mazurskich mieścin to kurort! przynajmniej tak było za moich czasów ;) tam cały żeglarki światek zjeżdżał :) Piękniej, pięknie!!! :)

      Usuń
  6. Ja tez mam caly czas taka fryzurę. Rozpuszczone wlosy, bo mi tak wygodnie i najbardziej pasuje. Ibaczej wyglaam źle 😣 sukienki maksi to nie moj klimat ale na kims lubie oglądać

    OdpowiedzUsuń
  7. Urocza stylizacja!!! Przepięknie Ci w tym kapeluszu !
    http://wear-owska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakaś Ty piękna w tej maxi! Obłędnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie wyglądasz. Idealnie wkomponowałaś się w mazurskie klimaty. Cudowne zdjęcia. Ja znam dobrze te miejsca, bo mieszkam 70km od Giżycka. Ale uwielbiam także morze, chociaż doceniam również swoje Mazury i uważam, że są piękne i spokojne. Ale wiadomo inaczej jak się na co dzień mieszka i nie ma czasu korzystać z ich uroków, a inaczej jak się jest na urlopie, czy chociażby wolnym weekendzie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam się Giżycko to piękne miasto, większość w naszym województwie właśnie kojarzy mi się z pięknymi pomostami, łódkami i jachtami :) Miałam jednak okazję odwiedzić Łódź i muszę przyznać, że to również bardzo urokliwa miejscowość. Ulica Piotrkowska i budynki mnie zachwyciły!

    Co do stylizacji, kurtka zdecydowanie gra tu główną i najważniejszą rolę. Pięknie podkreśliła czerń i sprawiła, że coś się dzieje w stylizacji! Bardzo lubię takie dodatki, do których nie potrzeba żadnej kombinacji, aby look wyglądał pięknie i ze smakiem!
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w Giżycku naliczyłam tylko czterech żuli, a u nas są ich setki!
      Właśnie to najbardziej przeszkadza mi w Łodzi - brud i żule na ulicach :(

      Bardzo dziękuję za miłe słowa i też pozdrawiam!

      Usuń
  11. piękna kurtka :) Warkoczyki urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo, bardzo się cieszę, że robisz się na to lato sukienkowa, uwielbiam Cię w wersjach dziewczyńskich :) W tej maksi wyglądasz szałowo, kurteczka pięknie kontrastuje, warkoczyki są zabawne i cudne, masz rację, że zdjęcia wyjątkowe, choć zawsze masz piękne :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na "dziewczyńską" to ja już chyba jestem ciut za stara ;P Ale podoba mi się to określenie ;P

      Odbuziakowuję!

      Usuń
  13. piękne zdjęcia a Ty wyglądasz uroczo w tych warkoczach:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Spędziłam ostatnie wakacje na Mazurach, głównie na łódce. Ma ten region swój klimat, bywam co kilka lat i pewnie chętnie jeszcze tam wrócę, ale morze i tak wygrywa.
    Uwielbiam maksi latem, Twoja bardzo fajnie leży (bo to sztuka tak dobrać długą sukienkę, by nie wyglądać jak w worku). A dodatki do niej dobrałaś mistrzowsko.
    Ps. 9 zdjęcie najpiękniejsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam 9 - dziąsła suszę ;P Jeszcze wczoraj mi się to zdjęcie podobało, dzisiaj już mniej ;P

      Całych wakacji na łódce bym nie zniosła, kilka godzin wystarczyłoby mi do szczęścia ;P
      Ale tam jest tak spokojnie!
      Wspaniałe miejsce!

      No właśnie taki problem jest z tymi maxi, że większość tych w sklepach to takie worki :( Albo zbyt eleganckie modele.
      Szukam po wyprzedażach, żeby coś dorzucić i w tym roku do szafy, ale póki co - ciężko jest.

      P.S. Kiedy wracasz do nas?

      Usuń
  15. Sukienki maksi uwielbiam! Mazury są piękne i chętnie tam wracam. Mają swój niepowtarzalny klimat :)
    W warkoczach wyglądasz uroczo :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno lepszy niż Kraków ;p

      no dobra, wiem, że Ty Kraków bardzo lubisz ;P

      Dzięki, Anetko! :*

      Usuń
  16. Na Mazurach nie byłam chyba nigdy, mąż mnie namawia, a ja mu tłumaczę, że przecież Marsylia na nas czeka, summa summarum pewnie będzie kompromis - czyli Słowenia;)
    Cudnie wyglądasz w tej maksi, katanka czadowa, a buty to już w ogóle są genialne - strasznie mi się podobają i na takie właśnie poluję:)
    W warkoczykach wyglądasz przeuroczo!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marsylia jest piękna! Byłam, widziałam, polecam :D
      Tylko jest tam niesamowicie ciepło, zatem jak źle znosisz upały, to może jednak wybierzcie Mazury ;P

      Te buty to już sporo ludzi chwaliło, a jak je kupowałam, to każdy nosem kręcił ;P

      Usuń
  17. Ciągle pamiętam Twoją niechęć do warkoczy :D A wyglądasz tak cudnie! Świetna stylizacja <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jestem pozytywnie zaskoczona, bo większość nie pamięta nawet kilku wpisów wstecz, a co dopiero kilkudziesięciu ;P

      Szacun!

      Usuń
  18. Cudowna kurteczka :)) pozdrawiam serdecznie :) woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. ja jestem w trakcie poszukiwań idealne maxi i - chyba dzięki Tobie- ją znalazłam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja chętnie zobaczyłam bym Cię i w krótszej sukience, nie tylko w maxi :) Wspaniale wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wyobrażam sobie kwestię przed ślubem - pamiętam w tamtym roku jak moja przyjaciółka wychodziła za mąż i byłam ta osobą, która stoi z boku i wszystko obserwuję :D Maxi sukienki bardzo lubię, ale tutaj widzę moje ulubione buty - już kiedyś pisałam, że strasznie mi się podobają! Co ciekawe, zwiedziłam tyle Polski, tyle Europy, a na mazurach nie byłam (chrzestna nad morzem, więc zawsz morze wygrywało:p). W tym roku chcę w końcu pojechać, bo wszyscy zachwalają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ograniczyłam ilość zbędnych pierdół, którymi miałabym musieć się zajmować do minimum, ale i tak ciągle coś wyskakuje - a to makijażystka zapomni wspomnieć, że jednak nie znajdzie dla mnie czasu, a to ktoś stwierdzi, że przyjęcia jednak nie zaszczyci swoją obecnością, a to okazuje się, że kogoś zapraszać trzeba z honorami bliskimi głowie państwa... ale jakoś się to kręci, zobaczymy co jeszcze się wydarzy :D

      Cieszę się, że ktoś te buty pamięta ;)

      Koniecznie odwiedź Mazury - tam jest pięknie!

      Usuń
  22. O, Giżycko! Moje okolice... :) Byłam nawet parę dni temu.
    Zdjęcia wyszły naprawdę pięknie! A w tej czarnej maxi wyglądałaś zjawiskowo. <3

    OdpowiedzUsuń
  23. bardzo lubię maxi, ale ta kurtka mnie oczarowała!

    OdpowiedzUsuń
  24. Na Mazury wybieramy się od kilku lat i w tym właśnie roku, gdy już zaczęłam planować tam wakacje, nieoczekiwanie znalazła mnie praca. Przedłużyliśmy więc czerwcowy weekend do tygodnia i pojechaliśmy nad Bałtyk :). Trochę smutne, że wakacje mam już za sobą, ale trudno... może późną jesienią uda się wyskoczyć gdzieś, gdzie jest zawsze ciepło :).

    Uwielbia Twoje stylizacje boho. Zestawik zgapię z pewnością (choć nie do końca, bo dżinsówkę mam bez haftów :)).

    Pozdrawiam serdecznie :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bałtyk i tak wygrywa, więc nie ma tego złego ;)

      Dziękuję, Kochana i też pozdrawiam!

      Usuń
  25. Ale Ci ładnie w warkoczykach! :)
    Pięknie wyglądasz! Kurteczka WOW!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Wyglądasz pięknie - całkowicie zakochałam się w sandałach i tej kurtce. Całość wygląda świetnie. Sukienka to must have, ale czasem trudno znaleźć coś, co wyglądałoby dobrze na innych typach sylwetek. Jestem jednak bardzo ciekawa tego, co aktualnie jest w sklepach, bo misję poszukiwania idealnej sukienki maxi odroczyłam już dawno temu. :)

    Przy okazji zapraszam Cię serdecznie na mojego kosmetyczno-urodowego bloga - http://ssoori09.blogspot.com/ - którego dopiero zaczynam, jednak wsparcie innych blogerów jest nieocenione w tej części Internetu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Falbany, naszywki i kaczuszkowe buty - przekonałam się o tym boleśnie dziś, kiedy na chwilę zajrzałam na wyprzedaże.
      Brakuje mi jakichś takich rzeczy ponadczasowo fajnych, za dużo jest modeli typowo sezonowych - za rok nie będzie się chciało patrzeć na większość tych modnych teraz rzeczy :/

      Usuń
  27. Rewelacyjnie wyglądasz, uwielbiam Twoje zestawy! :))

    MERI WILD BLOG

    OdpowiedzUsuń
  28. Na Mazurach byłam ładnych parę lat temu, więc nawet, jeżeli wtedy się w nich zakochałam, to już tego nie pamiętam. Ostatnią moja miłością jest NYC. Tak, to zupełnie inny klimat ale w zgiełku i wśród miliona ludzi też można odpocząć, serio.
    Co do pięknych, czy najpiękniejszych fotek, to kokietujesz, bo wszystkie Twoje foty powodują u mnie zazdrość nieziemską. Są absolutnie cudowne.
    Czarna maxi i jeansowa katanka? Jak najbardziej, sama to odkryłam zeszłego lata. Do tego jeszcze kapelusz, fiu fiu W warkoczykach, odmłodniałaś :)
    Buziaki :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje zdjęcia, Soniu, też są bardzo ładne i niczego im nie brakuje :) zapewniam ;)

      E, ja i bez warkoczy w sumie dość młodo wyglądam ;P

      Dzięki i odbuziakowuję!

      Usuń
  29. Ładna ta nasza kurtka ;)
    Miłego dnia, DaisyLine

    OdpowiedzUsuń
  30. Właśnie mi przypomniałaś że mam podobną sukienkę, świetnie wyglądasz w warkoczykach :) A w Giżycku byłam w przedostatnie wakacje :)

    buziaki:*
    WWW.KARYN.PL || FACEBOOK || INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  31. Mar - sukienka z kurtką wygląda znakomicie. Te hafty i poszarpania pięknie wyszły na czarnym tle sukienki.Maxi bardzo lubię, Tobie idealnie w takich kieckach. A Giżycko to dla mnie jedno z bardziej wyjątkowych miejsc. Pierwsze wakacje z moim pszyszłym mężem właśnie tam się zaczęły. Tyle wspomnień. Sesja świetna - rozmarzyłam się...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też złapałam się na tym, że ta kiecka wyciągnęła z kurtki wiele detali, na które wcześniej nie zwracałam uwagi :D
      to ja mam takie wspomnienia z kolei z Gdańskiem - moje i Lecha pierwsze wspólne wakacje były właśnie tam ;)

      Usuń
    2. Gdańsk też w czasie tamtego wypadu zaliczyliśmy, to był wyjazd zaczynający się na Mazurach, a kończący w Międzyzdrojach, więc to dla mnie też magiczne miejsce:). Zresztą Gdańsk sam w sobie jest cudowny, podobnie jak Wrocław - wczoraj właśnie wróciłam z kilkudniowego wyjazdu i jak zwykle jestem pod wrażeniem.

      Usuń
  32. Mar w warkoczach bardzo nam się podoba :D
    A na Mazurach niestety jakoś nigdy nie dane mi było być, ale może kiedyś to nadrobię :)
    super wyglądasz :)

    A kiedy ten wielki dzień pochwal nam się ino szybko ? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w sumie Wy macie na te Mazury kawałek drogi ;P

      5 sierpnia - już niedługo ;)

      Usuń
    2. To już wiemy skąd ten zastój na blogu ;)

      Usuń
  33. Nasi przyjaciele mieszkaja w Gizycku,ponownie od 2 lat ,zapraszaja nas na urlop a my ciagle nie mamy czasu :) Teraz po Twoim poscie chyba znjdziemy czas :)) Fajny, swobodny look . Taki idealny na wakacje,urlop,wolne dni :) Pelen swobody i uroku :) Pozdrawiam Renata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musicie się tam wybrać, bo zaręczam - jest co podziwiać :)!

      Usuń
  34. Piękna kurtka! Uwielbiam motyw kwiatów! Ostatnio nawet zaszalałam i kupiłam sobie sukienkę w pełni wykonaną florystycznej grafiki - http://matshop.pl/product-pol-2088-Sukienka-Jungmob-Jungle-Dress-multicolor.html
    Jest trochę szalona, ale idealnie wpasowuje się w moją wizję lata. Jest bardzo wygodna i przyciągam nią uwagę znajomych :D Uwielbiam to uczucie!

    OdpowiedzUsuń
  35. Stylówka cudna, bardzo mi się podoba. Katany są nieśmiertelne i kultowe!
    Masz Ty urodę łobuzerską, a takie dwa warkoczysie jakoś to bardziej podkreślają. Dziwne, bo to taka niby grzeczna fryzurka... ;)
    Przez Giżycko przejeżdżaliśmy rok temu, przy okazji dwunocnego pobytu na prze-prze-przemagicznych Mazurach. Chce się tam wracać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wreszcie ktoś poznał się na moim charakterze :D Zaimponowałaś mi!

      Usuń
  36. faktycznie miejsce i zdjęcia piękne! ♥ a sukienka super jak i kurtka :)

    halvmaner blog

    OdpowiedzUsuń
  37. Zacznę od tego, że w warkoczach wyglądasz uroczo.
    Mazury - kiedyś moja miłość, bo w tatach 80-tych /do Czarnobyla/ byłam rok w rok. Córka /była jeszcze mała/, mąż żeglarz z zamiłowania i ja - trójka na Mazurach. Tyle przygód mnie tam spotkało, miłych i mniej miłych, zawsze było wesoło, bo mąż prowadził obozy studenckie, trochę się więc popływało. Z nutką sentymentu patrzę na Twoje zdjęcia.
    Sukienka maxi na lato - musi być! Wyglądasz w niej świetnie, z jeansową kurtką super.
    Pozdrawiam serdecznie, miłego dnia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A po Czarnobylu przestraszyłaś się tych Mazur jakoś? Bo tak to odebrałam i trochę się zaciekawiłam.

      Mazury są przepiękne! Gdyby to ode mnie zależało, to pojechałabym tam z miejsca znowu już teraz!

      Bardzo dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam!

      Usuń
    2. Dokładnie, miałam jechać w lipcu, kolega pojechał z licznikiem Geigera i walił równo, potem zmieniłam kierunek i zaczęłam zwiedzać cieplejsze kraje, po nich przyszła fascynacja górami i tak jakoś się nie składało a teraz z wiekiem to już jakoś chce mi się większej wygody niż spanie na łajbie ha!ha! Męża czasami ciągnie, mnie mniej. Pozdrawiam, miłego dnia...

      Usuń
  38. No i w końcu to przyznałaś - sukienki są meeeega wygodne :D Maxi moim zdaniem mnie, bo ja się często w nich potykam ;)Kiedyś na randkę ubrałam taką maxi i bym sobie wybiła przez to zęby, tak sobie buta zaplątałam;) Ale pomijajac ten fakt, to uważam, że właśnie kiecki są najpraktyczniejsze :)

    Podoba mi się Twoja czarna maxi:)

    I ja lubię Ciebie w ciągle takiej samej fryzurze, uważam to za coś charakterystycznego dla Ciebie. Pewnie dlatego, że ja sama zwykle też mam takie same włosy (bardziej falujące lub proste jeśli nie chcą współpracować;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jestem złym człowiekiem, ale rozbawiła mnie ta historia z wybijaniem zębów :D

      No, to mi poprawiło humor - skoro fryzura (albo - jak tu - jej brak) może być czymś charakterystycznym, to super, bo wcale się o tę moją charakterystyczność nie starałam :D

      Usuń
  39. świetnie wyglądasz, uwielbiam Twój styl ;))
    http://stylishfashionbylu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. ojej jaka idealna stylizacja! wyglądasz obłędnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  41. Rewelacyjna stylizacja! ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Obłędnie Ci w maxi sukience! Komu, jak komu - ale Tobie taka długość z pewnością sprzyja :)
    Co tu dużo pisać. Będę nudna, ale u Ciebie zawsze mi się wszystko podoba, więc znów napiszę, iż jest to świetna stylizacja!

    PS. Nie mam odwagi pytać o dokładną datę ślubu, ale mam nadzieję, że już "po", pokażesz nam jak się prezentowałaś w tym wyjątkowym dniu! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa :)

      5 sierpnia - także jeszcze chwila ;)

      Usuń
  43. Dodaję komentarz drugi raz, więc jakby były dwa to z góry przepraszam :D
    Jeszcze nie było mi dane być na Mazurach, myślę, że też bym się zakochała, choć i tak pałam największą miłością do gór :)
    A Ty wyglądasz prześlicznie w tej długiej sukience, choć najbardziej zauroczyła mnie torebka, to chyba przez moje uzależnienie od torebek :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Ta kiecka wymiata, a w połączeniu z jeansową kurteczką wyglądasz naprawdę świetnie.
    Skradłabym Ci wszystko :)

    -------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  45. Czarna sukieka i denim wyglądają razem idealnie. Piękne zdjęcia, ajć chcę już te Mazury i odliczam dni Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  46. I'm following you now. Visiting you back! Thanks for your for your time. Waiting for more content in the page. Greetings!
    https://chicporadnik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  47. Pięknie! Świetne połączenie czarnej sukienki i kurtki dżinsowej, w której się absolutnie zakochałam <3
    Ślubem się nie przejmuj, bo martwienie się nic nie zmienia :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Lilly już pisałam u Oli że dobra rzecz te przypominajki bo w moim "spa"zasięg był ale ochota średnia na serfowanie i tak Twój post mi umknął.Co do stylizacji to genialnie w tej czarnej kiecce wyglądasz w komplecie do jeansowej Katanii i oczywiście kapelusza czyli Twojego znaku rozpoznawczego.W warkoczykach wyglądasz jak mroczna wersja Pippi i dużo w tym Twojego uroku...Pora pomyśleć o Mazurach 😘😘😘 Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  49. Ślicznie wyglądasz :) Wszystko razem idealnie wygląda :) No i kapelusz - uwielbiam
    www.stylishmegg.pl

    OdpowiedzUsuń
  50. ale Ci ładnie w tej maxi! sukienka wygląda rewelacyjnie w towarzystwie jeansowej kurtki, która już we wcześniejszym wpisie wpadła mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Hello ! just an invitation to join us on "Directory Blogspot" to make your blog in 200 Countries
    Register in comments: blog name; blog address; and country
    All entries will receive awards for your blog
    cordially
    Chris
    http://world-directory-sweetmelody.blogspot.com/
    Hello ! just an invitation to join for the community. This allows you to promote your website and publish articles
    https://plus.google.com/u/0/communities/109662684129677096983

    OdpowiedzUsuń
  52. Na Mazurach nie byłam sto lat! Ale wkrótce to zmienię!:) Stylizacja bardzo do Ciebie pasuje:), a w tych warkoczykach wyglądasz uroczo:) Pozdrawiam
    www.kobiece-inspiracje.com

    OdpowiedzUsuń
  53. jedna z moich ulubionych Twoich stylizacji! jest sztos <3

    OdpowiedzUsuń
  54. Super Ci w tej długości maxi

    OdpowiedzUsuń
  55. Stylizacja mega przypadła mi do gustu, ostatnio polubiłam nakrycia głowy a widzę, że to Twój znak rozpoznawczy :P Wstyd się przyznać, ale nigdy nie byłam na mazurach nad czym ubolewam i zawsze zazdroszczę wszystkim, którzy właśnie tam byli. Mam nadzieję, że niebawem mi się uda.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę tak - lubię kapelusze ;)

      Polecam Mazury, piękne, spokojne miejsce - pełne urokliwych plenerów do zdjęć ;)

      Usuń
  56. Uwielbiam tą Twoją kurtkę, jest NIESAMOWITA :)
    Promiennie wyglądasz w powyższym wakacyjnym zestawie, a warkocze dodają Ci dziewczęcego uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Lovely post dear, I like it a lot :)
    I'm following you, how about to visit my blog and follow me back, I would be glad? ^_^
    limitededitionlady.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  58. Jak zawsze świetna stylówka :) Hafty na kurtce sprawiają,że stylizacja nabiera dziewczęcego uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Kurcze, a ja nigdy jeszcze na Mazurach nie byłam! Od kilku lat o nich myślę, czas wreszcie pojechać :) Choć i tak - narazie na pierwszy plan wchodzi See Bloggers i tydzień nad Bałtykiem. Ale teraz przez Ciebie wkręcają mi się te Mazury :D ahhh

    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  60. Jeden raz tylko jeden była na Mazurach i to strasznie dawno temu.
    TY jak zwykle zachwycasz swoimi zdjęciami i fantastycznym zestawieniem ubraniowym.

    OdpowiedzUsuń
  61. Nigdy nie byłam na mazurach ale marzy mi się, żeby kiedyś tam pojechać :) pięknie wyglądasz w dwóch warkoczach

    OdpowiedzUsuń
  62. piekna katana,mazury są przepiekne!

    OdpowiedzUsuń
  63. Zgadzam się, Mazury są super! i chciałabym w końcu spędzić tam weekend, gdzieś z dala od innych ludzi. A! I do Łodzi się wybieram, może będę miała szczęście i na Ciebie wpadnę :)
    A maksi sukienki wprost uwielbiam. Fantastycznie wyglądasz

    OdpowiedzUsuń
  64. Jak pięknie wyglądasz! Kurteczka jest cudowna <3
    allixaa.blogspot.com - klik

    OdpowiedzUsuń
  65. Przepięknie wyglądasz, sukienka jest idealna, a kurteczkę chętnie bym ci ukradła;)

    OdpowiedzUsuń
  66. wooow! rewelacyja. masz swietna kurteczke a w tej sukience wyglądasz.. no bomba! :)

    sensiblees.pl

    OdpowiedzUsuń
  67. This is nice!!!

    BEAUTYEDITER.COM

    OdpowiedzUsuń
  68. Buty i katana od razu zwróciły moją uwagę! Wyglądasz naprawdę fantastycznie - bardzo w Twoim stylu!

    OdpowiedzUsuń
  69. Musiałam skomentować Twoje warkocze,a to dlatego, że sama kiedyś bardzo namiętnie tak się czekałam a Ty wyglądasz w nich bardzo fajnie, oryginalnie.
    Piękny strój, bo długa sukienka i katana jeansowa, tak jak lubię.
    Za Mazurami nie przepadam, byłam raz i nie wspominam za dobrze, wilgoć dała mi się we znaki, bolały kości i w ogóle te komary:)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Świetna kurtka, piękne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
  71. ta kurteczka jest mega!!:) pięknie wyglądasz! :)
    niestety nigdy nie byłam na Mazurach :(

    OdpowiedzUsuń
  72. Uwielbiam naszywki na jeansie - świetna katanka :)
    Ps. zapraszam tez na mój ostatni wpis; Zaawansowany New Balance 997 Made in USA

    OdpowiedzUsuń
  73. Wyglądasz uroczo w kapeluszu, chyba nie ma w Polsce drugiej osoby, której by tak pasowały kapelusze ): Dżinsowa kurtka przełamuje całą stylizację i jest moim ulubionym akcentem! :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Piękna sukienka, aż mam ochotę sięgnąć po taką długość! :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Jaka smukła sylwetka :) świetnie ci w tej sukience. Buty mi się podobają, lubię na takim klocku bo są wygodne ale i dobrze się prezentują w wielu stylizacjach. Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  76. Przepiękne zdjęcia, świetna całość! :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Ja jestem z Mazur i nie wyobrażam sobie opuszczać tego miejsca :) Miło, że wpadłaś :) Jeśli chodzi o stylizację t najbardziej urzekły mnie buty - mają coś w sobie :) Pozdrawiam Justyle.pl

    OdpowiedzUsuń
  78. Great post!

    You have a nice blog!

    Would you like to follow each other? (f4f) Let me know on my blog with a comment! ;oD

    Have a great day!

    xoxo Jacqueline
    www.hokis1981.com

    OdpowiedzUsuń
  79. Jaka super kurteczka, fajnie wygląda z długa sukienką :)

    OdpowiedzUsuń
  80. Every post of yours is worth reading. Your writing style was perfect. Keep writing. buy bollywood lehenga online

    OdpowiedzUsuń
  81. świetna kurtka :)
    www.s-y-l-w-i-a.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Jeśli coś Ci się spodobało (albo i nie spodobało - to się zdarza), to daj mi o tym znać :) Byle kulturalnie ;)
Za wszystkie odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.
Zawsze staram się odwiedzać wszystkich, którzy tu zaglądają. Bądź więc spokojny/-a, bo na pewno i do Ciebie zajrzę (nie musisz zostawiać linków do swojego bloga/strony w komentarzu - trafię do Ciebie po profilu blogera/profilu Google).
Na wszelkie pytania zwykle odpowiadam w komentarzach pod postem (ale zwykle, to nie "zawsze" - także nie ma reguły ;P).

Pozdrawiam, Mar.

P.S. Agresywny, jawny spam będzie kasowany - nie proś mnie więc o klikanie w linki, obserwację i resztę takich spraw. Jeśli Twój blog mi się spodoba, to sama go zaobserwuję. Wiele mi się podoba. W konkursach nie biorę udziału.